Logowanie Rejestracja
Przewalutowanie kredytu we frankach to pomyłka

Strona główna Wiadomości Przewalutowanie kredytu we frankach to pomyłka Przewalutowanie kredytu we frankach to pomyłka

Przewalutowanie kredytu we frankach to pomyłka

Wśród polityków, prawników i znawców branży bankowej zapanowała niespotykana zgodność opinii. Po uchwaleniu przez Sejm ustawy o przewalutowaniu kredytów hipotecznych z poprawkami SLD wszyscy jak jeden mąż krytykują rozwiązania prawne, którymi teraz zajmie się Senat.

Autor: Rafal_Tomkowicz | Dodano: 20 sierpnia 2015
Zobacz więcej:

 

Senatorowie będą dumać nad ustawą podczas najbliższego posiedzenia na początku września. Przedstawiciele PO (która ma w izbie wyższej większość) już zapowiedzieli, że poprawki autorstwa SLD zostaną w Senacie przyjęte ponownie, jeśli PSL i SLD znów zagłosują tak, jak podczas poprzedniego głosowania. Nie wiadomo też, jak zachowa się PiS. Politycy partii Kaczyńskiego nie wypowiadają się o pomyśle PO, bo mają swój własny projekt ustawy, który zakłada przewalutowanie wszystkich kredytów hipotecznych w walutach obcych bez wyjątku po historycznym kursie. Trudno też przewidzieć postępowanie prezydenta Andrzeja Dudy. W kampanii wyborczej opowiadał się za rozwiązaniem lansowanym przez swoje polityczne środowisko, co sugeruje, że ustawę raczej zawetuje lub odeśle to Trybunału Konstytucyjnego.

 

Co zakładają poprawki SLD do ustawy o kredytach walutowych?

 

Zgodnie z pierwotnym projektem PO, przewalutować kredyt mogliby ci zadłużeni, których zobowiązanie przekroczyło wartość 120 proc. LtV (potem przyszła by kolej na 100 proc. LtV i tak dalej), a nieruchomość z hipoteką ma metraż 75 m kw. (mieszkanie) lub 100 m kw. (dom). Przewalutowanie kredytu hipotecznego byłoby dobrowolne, po aktualnym kursie, a kosztami banki podzieliłyby się klientami fifty-fifty. Dla banków oznaczałoby to stratę w wysokości 9,5 mld, na co branża – jak się nieoficjalnie mówi – gotowa była przystać. Poprawki lewicy wywracają ustawę do góry nogami. Zachowano zasadę przewalutowania po bieżącym kursie, ale teraz „odfrankowić” kredyty mogą wszyscy, których zobowiązania mają wskaźnik LtV na poziomie 80 proc. Oznacza to lawinowy wzrost uprawnionych do przewalutowania. Zwiększono też minimalny metraż mieszkań do 100 m kw. oraz  domów do 150 m kw. Najważniejsza zmiana to jednak nowy podział kosztów, a w zasadzie przerzucenie ich na banki, ponieważ mają one umorzyć kredytobiorcom 90 proc. „nawisu”. Skutek finansowy? Zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego aż 21-22 mld zł, które straci branża bankowa, a to tylko jedna z prawdopodobnych reperkusji. Po uchwaleniu ustawy ze zmianami giełdowe kursy banków zapikowały, a kolejne „gadające głowy” ustawiały się w kolejce, aby wyrazić swoje krytyczne zdanie na temat przyjętego aktu prawnego.

 

Odpowiedzialność banków za kredyty we franku

 

W bardzo emocjonalnym tonie wypowiedział się Krzysztof Pietraszkiewicz, przewodniczący Związku Banków Polskich. Oceniając ustawę stwierdził, że banki nie wezmą odpowiedzialności za kryzys finansowy, który wywołać jej wejście w życie. Powtórzył, że części kredytobiorców z problemami ze spłatą należy pomóc, ale w sposób niezagrażający wzrostowi gospodarczemu. Pietraszkiewicz zarzucił politykom, że chcą zrzucić winę za problemy “frankowiczów” w całości na sektor bankowy i szczują społeczeństwo przeciwko bankom, wcześniej zaś odrzucili możliwość znalezienia porozumienia z ZBP. Związek Banków Polskich ma przedstawić swoje propozycje poprawek do ustawy (m.in. wprowadzenie kryterium dochodowego i obniżenie limitu metraży nieruchomości). Ustawa nie podoba się prezesom największych banków, ale – jak napisał „Newsweek” - zawarli nieformalne porozumienie, że nie będą jej oficjalnie komentować w mediach.

Krytycy ustawy podają racjonalne przesłanki za oddaleniem SLD-owskich poprawek. Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, a wcześniej wieloletnia prezes banku centralnego, stwierdziła, że wejście ustawy o kredytach walutowych w życie w obecnej formie będzie jednoznaczne z odpływem kapitału z giełdy, w dalszej kolejności ucieczką inwestorów, co wpłynie na trudności z finansowaniem deficytu budżetowego. Gronkiewicz-Waltz jest przekonana, że za pomysły SLD zapłacą wszyscy obywatele, bo wzrosną podatki i opłaty w bankach. Równie dramatyczne skutki prognozuje minister finansów, Mateusz Szczurek. Ustawa o walutowych kredytach hipotecznych może zdestabilizować polską system finansowy, ponieważ znacząco ograniczy skalę akcji kredytowej dla gospodarki i obniży wpływy z podatku CIT. W podobnym tonie wypowiadała się też preier Ewa Kopacz.

 

Koszty przewalutowania kredytów

 

Ekonomiści zwracają uwagę, że mniejsze banki mogą nie udźwignąć kosztów przewalutowania, co będzie oznaczać konieczność państwowej pomocy dla najmniejszych graczy na rynku. Według szacunków banki o największym udziale kredytów we frankach szwajcarskich w portfelu kredytów hipotecznych mogą nawet przez 4 lata nie przynosić zysków. W przypadku PKO BP może to być okres 1-2 lat, co znaczy, że przez ten czas budżet nie zobaczy wielomiliardowej wypłaty z dywidendy.

Obiekcje mają też Marek Belka, prezes NBP i prawnicy. Są zgodni, że ustawa może być niekonstytucyjna. Po pierwsze dlatego, że łamie zasadę, iż prawo nie działa wstecz, a po drugie, bo narusza umowy zawarte dobrowolnie przez dwie strony. Podnoszone są też głosy, że naruszona może być zasada równości wobec prawa, bowiem ustawa faworyzuje jedną grupę kredytobiorców („frankowiczów”) kosztem drugiej (kredytobiorców złotowych). PO już dostrzegła, że przed wyborami może być to problem i zapowiedziała ustawę o pomocy dla zadłużonych w złotych.

Kolejny odcinek serialu „Ustawa o kredytach hipotecznych w walutach obcych” już z początkiem września, a do tego czasu usłyszymy pewnie niejedną, mniej lub bardziej rozsądną, recenzję.

   
www.Sfera-Finansow.pl

www.Sfera-Finansow.pl



Dodaj opinię/skomentuj powyższą wiadomość:

Autor:
Treść:

Komentarze:   (łacznie 1)

Autor: Polak Dodano: 24 sierpnia 2015

Jeżeli nie przejdzie w senacie projekt (90% banki i 10% frankowicze) - w najbliższych wyborach głosujemy na PIS.
Ta strona używa COOKIES. Za ich pomocą zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w regulaminie.