Logowanie Rejestracja
Kredyty hipoteczne obciążają 50 proc. domowego budżetu w przypadku ćwierć miliona Polaków

Strona główna Wiadomości Kredyty hipoteczne obciążają 50 proc. domowego budżetu w przypadku ćwierć miliona Polaków Kredyty hipoteczne obciążają 50 proc. domowego budżetu w przypadku ćwierć miliona Polaków

Kredyty hipoteczne obciążają 50 proc. domowego budżetu w przypadku ćwierć miliona Polaków

Na 39,5 mld zł zagrożonych kredytów zaciągniętych przez gospodarstwa domowe aż 9 mld zł stanowią zobowiązania hipoteczne. W porównaniu z 2011 rokiem parametr ten wzrósł o 1,5 mld zł, a aż o 4,1 mld zł w stosunku do 2010 roku. Z kolei niespłacalność kredytów z opóźnieniem powyżej 30 dni osiągnęła poziom 10,6 mld zł. O rosnących problemach ze spłatą świadczeń poinformowała Komisja Nadzoru Finansowego w swoim raporcie o sytuacji banków w 2012 roku.

Autor: Kamila_Szewczak | Dodano: 12 czerwca 2013
Zobacz więcej:

9 mld zł kredytów ze statusem „zagrożony” to te, które nie dają bankom szans na odzyskanie nawet złotówki, ponieważ straciły na wartości. Z dniem 31 grudnia 2012 roku wartość hipotek wyniosła 314,5 mld zł, a liczba osób zadłużonych z tego tytułu to blisko 1,66 mln rodzin. Miano bezpiecznych, czyli tych których LTV (współczynnik stosunku wysokości kredytu do wartości zabezpieczenia) nie przekracza wartości nieruchomości, posiada ponad 1,42 mln świadczeń. W przypadku LTV>80 proc. to 1,13 mln sztuk (68,5 proc. całej wartości portfela kredytowego), a LTV 80-100 proc. – 284,7 tys. zobowiązań. Jednak na rodzimym podwórku mamy do czynienia z 238,8 tys. tzw. złych kredytów, czyli z LTV>100 proc., z czego większość to kredyty walutowe. Spośród nich aż 44,3 tys. sztuk przekracza wartość nieruchomości o połowę (LTV>150 proc.), które pochłaniają 20,1 mld zł. Niepokojąca jest jednak uwaga KNF na temat tego, że banki nieprecyzyjnie podeszły do kwestii spadku cen nieruchomości w ostatnich latach przez co rzeczywisty stan kredytów z ujemnym wkładem własnym jest o wiele wyższy.


Przyglądając się zaprezentowanym przez KNF danym dotyczącym poszczególnych miast oraz aglomeracji i istniejącym w nich kredytom zagrożonym oraz opóźnionym w spłacie powyżej 30 dni okazuje się, że dochodzą one nawet do 10 proc. ofert deweloperskich lokalnego rynku. Przykładowo we Wrocławiu zagrożone kredyty to 509 sztuk, a opóźnione – 620, w aglomeracji katowickiej to odpowiednio 1078 i 1212, a już w Warszawie – 1376 oraz 1760.


Kolejne złe wieści dotyczą stopnia w jaki kredyty hipoteczne obciążają domowe budżety Polaków. W przypadku aż 250 tys. zadłużonych spłata zobowiązania pochłania co najmniej 50 proc. ich dochodów. Z kolei blisko 270 tys. rodzin na regulowanie należności wydaje 40-50 proc. domowych finansów. Jak zauważa KNF to przekłada się na brak możliwości oszczędzania oraz spadek konsumpcji, a w przypadku młodych małżeństw w momencie pojawienia się potomków oznacza wzrost kosztów utrzymania. Powodów do zadowolenia nie mogą mieć również beneficjenci rządowego programu Rodzina na Swoim, zwłaszcza ci z relatywnie niskimi dochodami.  Po 8 latach wsparcia kredytobiorcom w ramach RnS przyjdzie płacić miesięczne raty o nawet 40 proc. wyższe niż obecnie. Dodatkowo w tym sektorze na koniec 2012 roku status zagrożonych miało 575 zobowiązań.


Z jednej strony mamy złą spłacalność hipotecznych zobowiązań, z drugiej z danych KNF wynika, że rekomendacja S (dokument dotyczący kredytów hipotecznych) nie jest największą barierą dla osób chcących nabyć mieszkanie na kredyt. Znaczącą przeszkodą jest niekorzystna relacja średnich cen nieruchomości do przeciętnych wynagrodzeń. Z kolei trwające od listopada ubiegłego roku cięcia stóp procentowych (obecnie stopa referencyjna, czyli najważniejsza dla kredytobiorców osiągnęła poziom 2,75 proc.) coraz mocniej poprawiają zdolność kredytową Polaków. Przykładowo zarówno małżeństwo bezdzietne, jak i posiadające 1 pociechę przy stopie procentowej w wysokości 4,5 proc. ma o 20 proc. wyższą zdolność kredytową w perspektywie 25-letniego okresu kredytowania, a nawet o 33 proc. w momencie brania kredytu na 30 lat niż w przypadku stóp na poziomie 6,5 proc. Jednocześnie organ nadzorczy zwraca uwagę, że zbyt luźna polityka pieniężna w połączeniu z silnymi upustami w zakresie regulacji mogłoby zaowocować wzrostem cen nieruchomości. Mówiąc prościej jeszcze mniej byłoby nas stać na zakup własnego M. Wniosek? Osoby, które są mają upatrzone mieszkanie i wystarczającą pewność, że będą mogły terminowo regulować zobowiązanie powinny sięgnąć po kredyt właśnie teraz.


I na koniec ciekawostka. W porównaniu z państwami należącymi do strefy euro, Polska odnotowała w ubiegłym roku wyższe tempo wzrostu akcji kredytowej. W przypadku zobowiązań mieszkaniowych nasz kraj zaliczył przyrost o 5,3 proc., natomiast członkowie strefy 1,3 proc. Największy wzrost w tej grupie ma na swoim koncie Słowacja 11,1 proc.

 

Sylwia Stwora


   
www.Sfera-Finansow.pl

www.Sfera-Finansow.pl



Dodaj opinię/skomentuj powyższą wiadomość:

Autor:
Treść:

Komentarze:   (łacznie 0)

Jak dotąd nikt nie skomentował powyższej wiadomości. Napisz pierwszy komentarz!

« Czy powyższa informacja finansowa była pomocna?
|

Kredyty hipoteczne obciążają 50 proc. domowego budżetu w przypadku ćwierć miliona Polaków

Ta strona używa COOKIES. Za ich pomocą zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w regulaminie.