Logowanie Rejestracja
Koniec jedno- i dwugroszówek coraz bliższy

Strona główna Wiadomości Koniec jedno- i dwugroszówek coraz bliższy Koniec jedno- i dwugroszówek coraz bliższy

Koniec jedno- i dwugroszówek coraz bliższy

Narodowy Bank Polski planuje zaprzestać bicia monet o najniższych nominałach, a do końca I kwartału tego roku zakończyć prace nad projektem ustawy o zaokrągleniach płatności. Zapowiedź wycofania z obiegu jedno- i dwugroszówek to głównie efekt wysokich kosztów ich produkcji.

Autor: Kamila_Szewczak | Dodano: 4 stycznia 2013
Zobacz więcej:

Ostatnie dane Narodowego Banku Polskiego wskazują, że obecnie w obiegu znajduje się 4,4 mld sztuk jednogroszówek, 2,2 mld dwugroszówek oraz 1,56 mld monet o nominale 5 groszy. W sumie stanowią one dwie trzecie wszystkich krążących monet, których łącznie jest 12 mld sztuk. Wzmożona produkcja najniższych nominałów wynikała głównie z małej ilości „drobniaków” znajdujących się w obiegu. Na taki stan rzeczy wpłynęło m.in. to, że zamiast nosić przy sobie takie monety, zwykle przetrzymujemy je w domowych skarbonkach.

 


Do tej pory zamiary NBP uniemożliwiała ustawa o denominacji. Zgodnie z jej zapisami do końca grudnia 2010 roku można było wymieniać pieniądze funkcjonujące przed 1995 rokiem, a najniższym wymienialnym nominałem było 100 zł, czyli równowartość 1 grosza. Teraz śmiało można ograniczać bicie, a z czasem całkowicie wstrzymać produkcję monet tworzonych ze stopu miedziowo-cynkowo-manganowego, których wytwarzanie jest po prostu nieopłacalne. Koszt powstania jednej monety jednogroszowej to aż 5 groszy. W celu obniżenia kosztów produkcji rozważano opcję zmiany składu stopu, ale ostatecznie zaniechano tego pomysłu.

 


Początki redukowania ilości bitych jedno- i dwugroszówek zaplanowano na II półrocze tego roku. Jednocześnie Narodowy Bank Polski prowadzi prace nad projektem ustawy dotyczącej zaokrąglania płatności. Projekt ma być gotowy jeszcze w pierwszej połowie 2013 roku. W praktyce oznacza to tyle, że prawdopodobnie wraz z 2016 rokiem nie usłyszymy już od ekspedientki „Czy mogę być winna grosika?”, bo przestaną istnieć ceny z końcówką 0,99 zł. Nieunikniona wydaje się zatem podwyżka cen.

 


Na wycofanie z obiegu najniższych nominałów kilka lat temu zdecydowały się Czechy (w 2003 roku dziesięcio- i dwudziestohalerzówki, a w 2008 roku pięćdziesięciohalerzówki) i Rosja (1 kopiejka). Z kolei w Kanadzie podjęto decyzję o  wstrzymaniu produkcji jednocentówek.

 

Sylwia Stwora


   
Finser

Finser



Dodaj opinię/skomentuj powyższą wiadomość:

Autor:
Treść:

Komentarze:   (łacznie 0)

Jak dotąd nikt nie skomentował powyższej wiadomości. Napisz pierwszy komentarz!
Ta strona używa COOKIES. Za ich pomocą zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w regulaminie.