Logowanie Rejestracja
Karty zbliżeniowe – wygodne, a zarazem niebezpieczne dla naszych pieniędzy

Strona główna Wiadomości Karty zbliżeniowe – wygodne, a zarazem niebezpieczne dla naszych pieniędzy Karty zbliżeniowe – wygodne, a zarazem niebezpieczne dla naszych pieniędzy

Karty zbliżeniowe – wygodne, a zarazem niebezpieczne dla naszych pieniędzy

Karty zbliżeniowe miały ułatwić nam życie, choćby poprzez odciążenie naszych portfeli z drobnych czy maksymalne skrócenie czasu płatności za zakupy. Jednak za ten komfort płacimy bezpieczeństwem, bo zbliżeniówki, które przy transakcjach do 50 zł nie wymagają podania kodu PIN, dają duże pole do popisu dla złodziei. Z wielu zagrożeń związanych z plastikowym pieniądzem z opcją bezstykowych płatności nawet nie zdajemy sobie sprawy.

Autor: Kamila_Szewczak | Dodano: 21 marca 2013
Zobacz więcej:

W naszych portfelach znajduje się ponad 33,3 mln kart płatniczych z czego prawie co druga (15,1 mln) umożliwia dokonywanie płatności zbliżeniowych. W ubiegłym roku odnotowano ponad 65-procentowy przyrost ilości „bezstykówek” (5,86 mln kart). Tak dynamiczny wzrost ilości plastikowych pieniędzy z opcją płatności zbliżeniowych od MasterCard (technologia PayPass) oraz Visa (technologia PayWave) to efekt strategii banków, które głównie ze względów finansowych, starają się całkowicie wyeliminować tradycyjne nośniki. Zwykle instytucje finansowe nie pozostawiają nam wyboru rodzaju karty i automatycznie stajemy się właścicielami „zbliżeniówki”. W ten sposób banki liczą na to, że przy drobnych wydatkach częściej będziemy sięgać po kartę niż gotówkę (transakcja do 50 zł nie wymaga wklepywania na terminal kodu PIN, a co za tym idzie jest szybsza), co przełoży na zwiększenie częstotliwości pobierania prowizji.


Za wygodę jednak możemy słono zapłacić. Brak konieczności autoryzacji płatności powoduje, że naszą kartą może posługiwać się każdy, a to nie lada gratka dla złodziei i oszustów. Tym bardziej, że można dokonać kilku, a nawet kilkudziesięciu  transakcji na niskie kwoty w ciągu doby i to jedną po drugiej. Wprawdzie możemy ustalić ich dzienny limit - kwotowy oraz ilościowy (w zależności od banku do 200-300 zł i 3-5 transakcji dziennie), ale to nie zawsze zda egzamin. Przykładem jest tutaj ubiegłoroczne zajście z Wrocławia, gdzie przy pomocy skradzionej karty dokonano ponad 90 transakcji na kwotę ponad 4,6 tys. zł w tamtejszych biletomatach. Wszystko przez możliwość zatwierdzania transakcji w trybie offline, przy której sklep czy punkt usługowy nie łączy się z bankiem, nie sprawdza, czy klient posiada odpowiednią ilość środków na koncie ani tego, czy karta nie jest przypadkiem zastrzeżona.


Choć banki twierdzą, że można sczytać dane z karty bez wiedzy właściciela, ale nie da się ich wykorzystać, poczynania złodziei temu przeczą. Przykład – odczyt cudzego nośnika i dokonanie zakupu, choć nie doszło do faktycznej kradzieży plastiku. Możliwe jest to przy użyciu dwóch telefonów z modułem NFC (Near Field Communication) i specjalnym oprogramowaniem, które pozwala przechwycić fale radiowe między kartą a czytnikiem. Jedna osoba stoi np. w autobusie w odległości 1 metra od właściciela karty, a druga w tym czasie płaci zbliżeniowo za zakupy.


Obecnie jedynie mBank umożliwia zablokowanie opcji płacenia bezstykowego lub wyłączenie funkcji offline. Pozostałe banki, po licznych skargach ze strony klientów, rozważają wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń, np. wszystkie transakcje będą odbywać się w trybie online.


Próby odzyskania skradzionych pieniędzy poprzez transakcje zbliżeniowe od banku to długotrwała procedura, nie zawsze zakończona sukcesem nawet jeśli wykupimy ubezpieczenie pozwalające na zwrot równowartości do 150 euro. Trzeba udowodnić, że to nie my dokonywaliśmy płatności. Pozostaje nam więc jak najszybsze zastrzeżenie utraconej karty. Wówczas odpowiedzialność zostaje przeniesiona na bank, który wydał nośnik.

 

Sylwia Stwora


   
www.Sfera-Finansow.pl

www.Sfera-Finansow.pl



Dodaj opinię/skomentuj powyższą wiadomość:

Autor:
Treść:

Komentarze:   (łacznie 1)

Autor: kaja Dodano: 22 marca 2013

to prawda, że trzeba uważać. zresztą aż tak mnie nie kręcą nowe technologie i wolę jak używanie karty daje mi dodatkowe korzyści. tak mam właśnie z kartą debetową z getinu dzięki której płacę za litr benzyny 4,99 zł.

« Czy powyższa informacja finansowa była pomocna?
|

Karty zbliżeniowe – wygodne, a zarazem niebezpieczne dla naszych pieniędzy

Ta strona używa COOKIES. Za ich pomocą zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w regulaminie.