Logowanie Rejestracja
Firmy pożyczkowe mają dość utożsamiania ich z parabankami

Strona główna Wiadomości Firmy pożyczkowe mają dość utożsamiania ich z parabankami Firmy pożyczkowe mają dość utożsamiania ich z parabankami

Firmy pożyczkowe mają dość utożsamiania ich z parabankami

Po aferze z Amber Gold powszechne stało się zamienne stosowanie pojęcia parabank i firma pożyczkowa. Przekłada się to na negatywne postrzeganie przedstawicieli drugiej branży, dlatego apelują oni do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o wyraźne rozgraniczenie obu pojęć, a także chcą utworzyć związek firm pożyczkowych. Tymczasem w kolejnym raporcie UOKiK o sektorze pozabankowym na temat m.in. kosztów związanych z udzielaniem zobowiązań finansowych, przedsiębiorstwa pożyczkowe nadal znajdują się w jednym worku z parabankami.

Autor: Rafal_Tomkowicz | Dodano: 10 lipca 2013
Zobacz więcej:

Wprawdzie nie obowiązuje jedna, formalna definicja parabanku, ale to miano nadaje się instytucjom, które upodabniają się do tradycyjnych banków oferując identyczne produkty i usługi. Jednak „prawie” banki nie podlegają kontroli Komisji Nadzoru Finansowego, ani też nie opierają swojej działalności o zapisy Prawa bankowego. Brak licencji bankowej powoduje, że nie muszą one spełniać wymagań odnośnie np. posiadania limitu kapitału czy konieczności ochrony tajemnicy bankowej. To niesie za sobą wysokie ryzyko pożyczania pieniędzy i naruszania prawnych standardów. Nierzadko parabanki przyjmują depozyty czy wkłady pieniężne od klientów – nie dotyczy to Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, które na podstawie ustawy o Prawie Bankowym oraz odrębnych przepisów mogą prowadzić działalność depozytowo-kredytową, choć również noszą znamiona instytucji pseudobankowej. Ponadto długa, bo składająca się z 53 pozycji lista parabanków, znajduje się na stronie WWW Komisji Nadzoru Finansowego i jest opatrzona hasłem „ostrzeżenia publiczne KNF”. Warto tu podkreślić, że organ nadzorczy w swoim raporcie o sytuacji banków z 2012 roku wskazuje, że firmy pożyczkowe są trwałym elementem gospodarki i uzupełnieniem oferty tradycyjnych banków m.in. na obszarach wiejskich. KNF wyraźnie zaznacza, że chodzi o sektor legalnie działających przedsiębiorstw pożyczkowych i nie stosuje zamiennie pojęcia parabank.

 

Prawo również nie pomaga. Mimo, że firmy pożyczkowe, które nie udają banków, nie mogą stosować pojęcia kredytu, muszą jednak opierać swoje funkcjonowanie o zapisy ustawy o kredycie konsumenckim. Obowiązuje je również podawanie RRSO, podczas gdy w większości udzielane przez nie pożyczki trzeba oddać nie w ciągu roku, a maksymalnie 60 dni.

 

Jednym z rozwiązań problemu może być stworzenie rzeczywistej miesięcznej stopy oprocentowania, która rzetelniej obrazowałaby faktyczne koszty zobowiązania. Firmy pożyczkowe mają również zamiar utworzyć związek, w ramach którego zostałyby wdrożone odpowiednie standardy kierowania biznesem w zakresie m.in. formy prowadzenia działalności gospodarczej w postaci np. spółki prawa handlowego, a także kodeksu dobrych praktyk czy minimalnego kapitału zakładowego.

 

Ponowne podniesienie kwestii potrzeby sprecyzowania różnic między firmami pożyczkowymi a parabankami to niewątpliwie konsekwencja drugiego raportu UOKiK odnośnie kosztów pożyczek, gdzie ponownie następuje utożsamianie obu branż. W pierwszym dokumencie Urzędu wykazano, że aż 23 z 37 skontrolowanych przedsiębiorstw poprzez reklamy naruszyło prawo wprowadzając klienta w błąd m.in. sugerowaniem, że w trakcie ubiegania się o pożyczkę nie sprawdzają zdolności kredytowej (zamieszczanie haseł „Bez BIK”, itp.). Teraz skupiono się na nierzetelnych informacjach związanych z kosztami dotyczącymi krótkoterminowej pożyczki, np. zaniżania RRSO (Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania), braku lub niedopatrzeń w specjalnych formularzach informacyjnych czy pobierania prowizji za odbiór rat w ramach wizyty domowej u klienta. Pod lupę trafiło 30 firm pożyczkowych z rodzimego podwórka. UOKiK u każdej stwierdził nieprawidłowości - w sumie 207, dlatego wobec wszystkich zostało wszczęte postępowanie odnośnie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Dodatkowo sprawa 12 przedsiębiorstw może trafić do sądu z racji stosowania niezgodnych z prawem klauzur.

   
Banking-Magazine

Banking-Magazine



Dodaj opinię/skomentuj powyższą wiadomość:

Autor:
Treść:

Komentarze:   (łacznie 1)

Autor: mirka Dodano: 10 lipca 2013

ani jedno ani drugie niezbyt pewne.. przynajmniej na razie. jakiś czas temu gdy brałam kredyt gotówkowy w grę wchodził tylko bank. stanęło na getinie i ich ofercie, z czego obecnie jestem zadowolona.

« Czy powyższa informacja finansowa była pomocna?
|

Firmy pożyczkowe mają dość utożsamiania ich z parabankami

Ta strona używa COOKIES. Za ich pomocą zbieramy dane jedynie w celach statystycznych. Możesz usunąć pliki cookies z dysku twardego a także zablokować ich zapisywanie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki. Więcej szczegółów w regulaminie.