Kredyt prostoliczony za 10 zł w Credit Agricole

Sylwia: Francuska gwiazda kina Juliette Binoche zerka zadowolona na szczęśliwych Polaków, którzy spełnili swoje zakupowe marzenia i informuje widzów, że każdego z nich kosztowało to tylko 10 zł. Dycha za motocykl i wakacje? Coś chyba nie tak. O co chodzi? Oczywiście, o kredyt. W najnowszym spocie reklamowym bank Credit Agricole zachwala promocję kredytu prostoliczonego, którego koszt wynosi jedyne 10 zł miesięcznie za każdy pożyczony tysiąc. Czy aby na pewno? Przekonajmy się.

Kredyt prostoliczony… nie taki prosty

Rafał: Juliette Binoche w reklamie stwierdza, że cała oferta jest bardzo prosta. Otóż nie bardzo i zaraz to udowodnimy. Oczywiście – zgodnie z obowiązującymi przepisami – w trakcie spotu wyświetlana jest informacja tekstowa o dokładnych zasadach promocji, ale przecież widz nie zdąży jej przeczytać w trakcie emisji. Szczegółów dowie się dopiero w banku lub podczas rozmowy telefonicznej z konsultantem…

Martyna: … lub z naszej dyskusji, w której wyciągniemy na światło dzienne wszelkie haczyki i kruczki związane z promocyjną ofertą Credit Agricole.

Rafał: Kredyt prostoliczony to sztandarowy produkt Credit Agricole. Bank dostało go „w spadku” po Lukas Banku, przejętym przed kilkoma laty, aby Francuzi mogli zaistnieć na polskim rynku. Od tego czasu kredyty prostoliczone w kolejnych inkarnacjach (różniących się minimalną kwotą oraz kosztami miesięcznym) są bardzo mocno promowane w mediach elektronicznych i drukowanych. Obecnie trwa promocja tego kredytu, która koszty miesięczne obniża ze standardowych 15 zł do 10 zł.

Dominik: Na początek przypomnijmy, że na cyfrowych łamach Banking-Magazine już wcześniej zajmowaliśmy się kredytem prostoliczonym dostępnym w polskim oddziale francuskiego giganta bankowego. Było to przed dwoma laty i podówczas miesięczne koszty kredytu wynosiły właśnie 15 zł. Z naszej analizy jasno wynikało, że kredyt wcale taki prostoliczony nie jest, a na tle konkurencji nie wyróżniał się pod względem atrakcyjności. Tych z was, którzy chcą zapoznać się wynikami naszego poprzedniego śledztwa, zapraszamy do kliknięcia w ten link. Teraz natomiast przejdźmy do zasad aktualnej promocji Credit Agricole.

Szczegóły oferty

Rafał: Promocja kredytu prostoliczonego trwa do 27 marca tego roku. Skorzystać z niej może każda osoba fizyczna, która posiada zdolność kredytową ustaloną zgodnie z wymaganiami banku oraz spełnia pozostałe wymogi formalne.

Sylwia: Jeżeli potencjalny pożyczkobiorca wpasuje się w wymagania stawiane przez Credit Agricole, wówczas będzie mógł wystąpić o finansowanie w wysokości przynajmniej 10 tys. zł (netto, czyli taką sumę dostanie do ręki). Musi też zgodzić się na przystąpienie do ubezpieczenia w Pakiecie Podstawowym Życie.

Dominik: Kredyt, oprocentowany na 8,05 proc., jest rozkładany na 48 równych rat, ale można wydłużyć okres spłaty do 72 miesięcy. RRSO dla tego zobowiązania w minimalnej kwocie 10 tys. zł na okres czteroletni wynosi 22,9 proc.

Rafał: No właśnie, kwota. Aby skorzystać z promocji, trzeba wnioskować o minimum 10 tys. zł, w przypadku kwoty niższej (przynajmniej 500 zł) nie skorzystamy z oferty specjalnej, którą reklamuje bank.

Dominik: Górna granica kredytu prostoliczonego to 120 tys. zł, które można przeznaczyć na dowolny cel.

Martyna: Dochodzimy teraz do sedna, czyli obiecanych 10 zł miesięcznie od każdego pożyczonego 1000 zł. Warto podkreślić, że mowa tu o kosztach, na które składają się: odsetki, prowizja oraz koszty ubezpieczenia.

Rafał: Informacja, że za każdy pożyczony 1000 zł zapłacimy jedynie „dychę” kosztów w reklamie wygląda atrakcyjnie, ale wrażenie znika, gdy sięgniemy po kalkulator. Po roku robi się z tego 120 zł. Przy podawanej przez bank reprezentatywnej kwocie 10 tys. zł, kredyt + koszty wyniosą więc 11120 zł. Tyle tylko, że nie jest to koniec opłat. Bank podaje, że całkowity koszt kredytu to 4799,84 zł.

Sylwia: W tej kwocie znajdziemy odsetki (2183,02 zł), koszty ubezpieczenia (1816,82 zł) i prowizję w wysokości 800 zł. Dla takiej symulacji rata miesięczna to 308,33 zł. Zapewne znajdziemy tu też różnego typu opłaty dodatkowe.

Rafał: Cóż, jedno trzeba Credit Agricole przyznać: kredyt jest prostoliczony, a nie niskoliczony. Mała i okrągła suma kosztów miesięcznych dobrze wygląda w reklamie i działa na wyobraźnię klienta, ale w rzeczywistości nie jest zbyt atrakcyjna. Prawie 23 proc. w skali roku dla 10 tys. zł i ponad 36 proc. przy kredycie wynoszącym 4 tys. zł wyróżnia się na tle konkurencji to na pewno, ale niestety na niekorzyść. No chyba, że komuś zależy na banku, który udzieli mu naprawdę drogiego kredytu. A reklamie 10 zł miesięcznie brzmi po prostu lepiej, niż 23 proc. rocznie. Ot, marketing.



Dodaj komentarz

avatar
  Powiadomienia o komentarzach  
Powiadom o