Konto ZEROzłotowe w Alior Bank. Lepsze niż się wydaje?

Rafał: Sezon ogórkowy w pełni, ale niektóre banki wcale nie zamierzają czekać z promocjami swoich produktów do jesieni, gdy potencjalni klienci powrócą z wakacyjnych wojaży. W tym gronie znajduje się też Alior Bank, który pod koniec lipca rozpoczął promocję internetowego rachunku osobistego o nazwie Konto ZEROzłotowe.

Sylwia: Tegoroczne lato to nie jest dla banków dobry okres. Kursy akcji dołują po ostatnich deklaracjach i decyzjach polityków odnośnie podatku od aktywów i ustawy o przewalutowaniu kredytów hipotecznych w walutach obcych. Gdy inwestorzy giełdowi pozbywają się akcji banków, specjaliści od marketingu wymyślają kolejne promocje, które mają ściągnąć nową klientelę. Do łask wrócił wabik w postaci konta za zero. Mniej więcej od połowy ubiegłego roku polskie banki zaczęły wycofywać się z oferowania takich produktów (wzrosły opłaty i prowizje, pojawiły się warunki, których spełnienie zapewniało, że konto będzie dalej darmowe). W reklamach hasła, że konto jest po prostu za zero zł, zastąpiło podkreślanie jego konkretnych elementów (np. kosztu prowadzenie), które faktycznie wciąż były darmowe. Teraz jednak Alior Bank postanowił promować internetowy ROR jako Konto ZEROzłotowe. Nazwa z przytupem, nie ma co. Czyżby zmiana podejścia w branży się nam szykowała?

Martyna: Chyba za wcześnie, aby to ocenić, natomiast pora jest idealna, aby wystawić cenzurkę produktowi Alior Banku, zwłaszcza, że bank reklamujący się jako „wyższa kultura bankowości” nie miał szczęścia w naszym ostatnim ranking kont osobistych.

Dominik: To prawda, ROR o nazwie Konto Wyższej Jakości trafił do niechlubnej trójki najsłabszych rachunków osobistych dostępnych na rynku. Czy Konto ZEROzłotowe okaże się odeń lepsze oraz czy w ogóle warto się nim zainteresować? Finansowy rentgen gotowy? Zaczynamy prześwietlenie.

Rafał: Na bannerze reklamowym, który znajdziemy na stronach w polskim internecie, pysznią się cztery okrąglutkie zera. Alior Bank obiecuje, że bezpłatne będą: prowadzenie konta, karta debetowa wydawana do rachunku, korzystanie z bankomatów oraz przelewy internetowe.

Dominik: Do tego dochodzi jeszcze czwóreczka, czyli lokata na dwa miesiące, promocyjne oprocentowana na 4 proc. w skali roku.

Konto ZEROzłotowe naprawdę za zero?

Sylwia: Rozbijmy ofertę na czynniki pierwsze. Najpierw prowadzenie konta. Faktycznie, jest darmowe… do końca bieżącego roku. Od 1 stycznia 2016 roku pojawi się opłata w wysokości 4 zł za miesiąc, o ile klient nie dokona transakcji bezgotówkowych na łączną kwotę minimum 100 zł w ciągu miesiąca. Jasne, to nieduża suma, większość banków zawiesza limity na poziomie 300 zł, a 4 zł za prowadzenie też nie uszczupli nam konta, ale fakt pozostaje faktem: Konto ZEROzłotowe nie będzie nic kosztować bez żadnych warunków jeszcze tylko przez 4 miesiące.

Martyna: Nie do końca idealnie sprawa ma się też z bankomatami. Otóż bezpłatnie banknoty wypłacimy tylko z urządzeń sieci Euronet i PlanetCash. Jeśli nie mamy akurat pod ręką bankomatów tych operatorów, a będzie nam potrzebna gotówka, wówczas bank pobierze opłatę za operację w wysokości 3 zł. Dobra wiadomość jest taka, że wypłaty dokonywane zagranicą są wolne od prowizji. To nadal nie jest standardem, zwłaszcza w przypadku kont mających bardziej bazowy charakter. Rafale, jak ma się sprawa z przelewami?

Rafał: Internetowe i zlecane w oddziale są darmowe. Podobnie jak stałe polecenia zapłaty. Bez kosztów wypłacimy i wpłacimy pieniądze w okienku, a przelewy ekspresowe będą nas kosztować od 1 do 5 zł, w zależności od tego, jaki będzie to rodzaj przelewu. Kosztami obłożona jest natomiast wpłata gotówki we wpłatomacie – to 0,6 proc. wartości wpłacanej kwoty, przy czym minimum 1 zł.

Dominik: Mamy wreszcie lokatę na 4 proc. w skali roku dla nowych klientów. Klient może posiadać jedną tego typu lokatę, a otworzyć ją może w ciągu 30 dni od daty zawarcia umowy o założeniu rachunku internetowego. Minimalna kwota wpłaty to 1 tys. zł, a maksymalnie możemy wpłacić na konto 10 tys. zł. Oprocentowanie promocyjne obowiązuje jednak tylko przez 2 miesiące (później wynosi 1 proc.), więc na lokacie skorzystają jedynie osoby, które zdeponują większe środki.

Rafał: I oto Konto ZEROzłotowe w Alior Bank. Po rozpoczęciu pretensji w internecie pojawiło się kilka złośliwych komentarzy na jego temat, chociażby na Facebooku. Nie do końca słusznie. Oczywiście, nazwa może sugerować, że będzie darmowe na zawsze, ale każdy, kto choć trochę śledzi realia polskiego rynku bankowego wie, że jest to nierealne. Całkowity brak opłat do końca roku wygląda jednak całkiem kusząco, a i po 1 stycznia warunki wymagane do zwolnienia z kosztu prowadzenia rachunku nie będą zbyt trudne do spełnienia. Poprzeczka jest wręcz zawieszona bardzo nisko, jak na rodzimą branżę. Darmowe bankomaty ograniczone tylko do dwóch sieci mogą doskwierać, ale za to wypłaty z urządzeń ulokowanych poza Polską będą bezpłatne, a to zawsze warto pochwalić. Lokata na 4 proc. to już tylko dodatek i trzeba mieć świadomość, że po 60 dniach raczej nie wyciągniemy z niej kokosów. Generalnie jednak internetowe Konto ZEROzłotowe w Alior Bank okazało się ciekawszym produktem, aniżeli wydawało się na początku.



Dodaj komentarz

avatar
  Powiadomienia o komentarzach  
Powiadom o