Bankowe chwilówki, czyli kredyty gotówkowe z zerowym oprocentowaniem

Sylwia: Trzy polskie banki postanowiły wejść na ścieżkę, którą do tej pory podążał jedynie prężnie rozwijający się segment pozabankowych firm pożyczkowych. Ostatnio Bank Pocztowy zaproponował swoim klientom kredyt gotówkowy z oprocentowaniem nominalnym stanowiącym okrąglutkie zero procent. Źródłem zarobku mają być więc środki uzyskane z prowizji za udzielenie finansowania, a nie odsetki. Na pierwszy rzut oka może się więc wydawać, że pocztowa instytucja finansowa, a wcześniej Bank SMART i mBank, zaoferowały ekspresowe pożyczki. Sprawa nie jest jednak taka prosta.

Dominik: No właśnie. Media branżowe przy okazji premiery Pożyczki na Poczcie w Banku Pocztowym podały, że oto kolejny bank wprowadza do oferty po prostu chwilówkę. Bijemy się w tym miejscu w piersi i kajamy – też ulegliśmy temu informacyjnemu trendowi.

Martyna: Chociaż może nie przesadzajmy z posypywaniem głowy popiołem, bo przecież nowa oferta Banku Pocztowego spełnia, jeśli nie wszystkie, to większość znamion chwilówki.

Rafał: Owszem, ale nie uprzedzajmy faktów. Pożyczkę na Poczcie zostawmy jako wisienkę na torcie. Najpierw spójrzmy na pierwszy w produktów na rynku bankowym, który ma za zadanie powalczyć z firmami pożyczkowymi w rodzaju Vivusa, Wongi i Ofin.pl. Pod koniec października ubiegłego roku Bank SMART wprowadził do oferty SMART Mikropożyczkę, którą w materiałach promocyjnych nazywa chwilówką.

Mikropożyczka w Banku SMART

Dominik: Bank SMART (nazwa handlowa FM Banku) to stosunkowo młody gracz na polskim rynku. Najnowsze dziecko Sławomira Lachowskiego, czyli ojca sukcesu mBanku, przyszło na świat w połowie 2014 roku i od chwili debiutu zdążyło już zrobić nieco szumu w branży. Ostatnio głośno było o nowoczesnej aplikacji mobilnej, która pozwala na logowanie się za pomocą wypowiadanych słów. Zresztą bank, określający się mianem europejskiego dyskontu finansowego, obrał sobie za cel posiadanie tytułu najbardziej mobilnego podmiotu na bankowej scenie. Klienci decydujący się na skorzystanie ze SMART Mikropożyczki po raz pierwszy mogą wnioskować maksymalnie o 1000 zł. Przy drugim zobowiązaniu kwota pożyczki rośnie do 1200 zł. Termin spłaty wynosi 30 dni. Bank w komunikacji reklamowej podkreśla wyjątkowo przejrzyste warunki spłaty – za każde pożyczone 100 zł liczy prowizję w wysokości 20 zł. Czyli pożyczając 500 zł oddamy o 100 zł więcej, a w przypadku finansowania w najwyższej możliwej kwocie zwrot wyniesie 1200 zł. Na każdym kroku Bank SMART podkreśla też, że jest, cóż, bankiem, a więc można mu ufać w większym stopniu, niż firmom pożyczkowym. W tym przypadku marketingowcy budują przekaz w oparciu o silne społecznie przeświadczeniu, że bank to instytucja zaufania publicznego o specjalnym statusie. Część klientów może wciąż postrzegać firmy pożyczkowe jako działające mniej transparentnie, chociaż to już nie jest stwierdzenie odpowiadające prawdzie w przypadku większości podmiotów tego typu. Tak czy inaczej, takie osoby są naturalnym targetem SMART Mikropożyczki, podobnie, jak ludzie młodzi za pan brat z nowoczesnymi technologiami, bowiem o finansowanie można wnioskować online lub za pomocą smartfona.

Martyna: Chociaż procedura składania wniosku o mikropożyczkę, sposób weryfikowania konta klienta poprzez przelew autoryzacyjny (zwracany na konto) oraz termin spłaty mocno przypomina typową chwilówkę, znajdziemy sporo różnic. Po pierwsze, finansowania udziela bank, który zbada historię kredytową potencjalnego pożyczkobiorcy i oceni jego zdolność do zaciągania zobowiązań. Po drugie, Bank SMART daje sobie aż 5 dni roboczych na podjęcie decyzji o wypłacie środków (gdzie tu ekspresowość podkreślana w reklamie?), przeprowadzenie wszystkich formalności i przesłanie klientowi umowy, regulaminu oraz innych dokumentów. Może też zażądać potwierdzenia tożsamości poprzez okazanie dowodu osobistego. Po trzecie, aby skorzystać z oferty niezbędne jest założenie konta w Banku SMART.

Sylwia: Przyjrzyjmy się teraz przez chwilę cyferkom. 20 zł kosztów za każdą pożyczoną „stówkę” brzmi jasno, więc klient od razu może sobie obliczyć całość zwracanej kwoty. Skąd bierze się owo 20 zł? Oprocentowanie nominalne to 6 proc…

Dominik: Czyli nie 0 proc., jak u konkurentów?

Sylwia: Jak widać. Prowizja za uruchomienie pożyczki wynosi 7 proc. Z kolei 6,5 proc. od udzielonej kwoty wyniosą koszty obsługi finansowania. Bank SMART skasuje też za ocenę zdolności kredytowej – 6 proc. wnioskowanej kwoty.

Kredyt online w mBanku

Rafał: Dominik wspominał o zerowym oprocentowaniu w przypadku dwóch pozostałych banków, które wzięliśmy dziś na tapetę. Na początek spójrzmy na kredyt online w mBanku. Od chwilówki różni go z pewnością zakres kwot, o które można wystąpić: od 500 do 150 tys. zł.

 

 

Martyna: To samo tyczy się terminu spłaty, który waha się od 3 do 84 miesięcy. Kredyt może też zostać ubezpieczony, co obniża oprocentowanie, ale – rzecz jasna – podbija wysokość raty miesięcznej.

Sylwia: Zaraz, zaraz, jakie oprocentowanie? Rafał powiedział przecież, że wynosi zero.

Rafał: Owszem, ale tylko w przypadku kredytów zaciąganych na okres 12 miesięcy. Oprocentowane nominalne może wynieść maksymalnie 10 proc. Rozpatrzenie wniosku kredytowego jest bezpłatne, zaś prowizja waha się od 0 do 12,49 proc. udzielonej kwoty. W przypadku ubezpieczenia jego wysokość to 0,096; 0,144 lub 0,202 proc. kredytowanej sumy. Od SMART Mikropożyczki produkt mBanku odróżnia możliwość zaciągnięcia zobowiązania bez konieczności zakładania rachunku; można skorzystać z konta w innym banku. Oprócz tego klienci, którzy zdecydują się kredyt o okresie spłaty dłuższym niż rok, mogą liczyć na rabat pozwalający na jednorazowe obniżenie oprocentowania, jeśli u konkurencji znajdą ofertę korzystniejszą, a dotyczącą tej samej kwoty.

Dominik: Jeżeli zdecydujemy się pożyczyć 1000 zł na okres 12 miesięcy i wykupić ubezpieczenie, wówczas rata miesięczna wyniesie 91,54 zł, czyli całkowita kwota do zwrotu to 1098,48 zł, ergo koszt zobowiązania wynosi niecałe 100 zł. Jeśli podwoić kwotę kredytu, wówczas do zwrotu będzie 2196,98 zł, a rata przekroczy nieco 183 zł. RRSO dla takiego przykładu wynosi 19,24 proc., a więc…

Sylwia: … jest dość typowe dla obecnych trendów na rynku. W przypadku oferty mBanku mamy do czynienia raczej ze standardowym kredytem gotówkowym, który wyróżnia czasowa promocja związana z zerowym oprocentowaniem, a nie z bankową wersją „chwilówki”.

Pożyczka w Banku Pocztowym

Martyna: Jak wspomniałam wcześniej, taki produkt zaczął oferować Bank Pocztowy. Chyba nie będzie wiele przesady w stwierdzeniu, że Pożyczka na Poczcie jest de facto chwilówką, tyle tylko, że – w przeciwieństwie do rynku pozabankowego, gdzie standardem jest już udzielanie pierwszego zobowiązania bez żadnych kosztów – obarczona prowizją. Wynosi ona 20 proc., a oprocentowanie zawsze jest zerowe, niezależnie od wysokości zobowiązania oraz terminu spłaty. Pod względem reklamowym Bank Pocztowy ma w ręku majstersztyk, bo czyż hasło „za każdy pożyczony 1 zł oddajesz 1,20 zł” nie brzmi zachęcająco? No pewnie, że brzmi. A jeśli weźmiemy pod uwagę, że placówek Poczty Polskiej działa w kraju kilka tysięcy, to oczyma wyobraźni już widzę, no może nie tłumy, ale na pewno pokaźną liczbę osób, które skuszą się na tę ofertę.

Rafał: Przy pożyczce w wysokości 1000 zł na okres pół roku do spłaty będzie – jak łatwo policzyć – 1200 zł. Regulowane mają być w równych ratach miesięcznych po 200 zł każda. Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania wynosić więc będzie 117,85 proc. Dodajmy, że pożyczyć można od 300 do 3000 zł w terminie od 1 do 9 miesięcy, wszystkie formalności załatwianie mają być w okienku oddziału banku lub Poczty Polskiej, a gotówka dostępna od ręki. Dokumentami niezbędnymi do otrzymania środków są dowód osobisty i zaświadczenie o dochodach.

 


Sylwia: Słowo podsumowania? Spośród trzech ofert mających na celu pozyskanie klienteli firm zajmujących się szybkimi pożyczkami, jedynie propozycja Banku Pocztowego najbardziej wpisuje się w format chwilówki, w pozostałych przypadkach mamy do czynienia albo z typowym kredytem gotówkowym na dowolny cel lub z limitem kredytowym do rachunku bankowego sprzedawanego jako mikropożyczka. Można się jednak spodziewać, że wkrótce i inne banki zaczną kusić klientów kredytami z zerowym oprocentowanie i kosztami tak skalkulowanymi, aby w przekazie marketingowym brzmiały przejrzyście i w sposób pobudzający wyobraźnię konsumenta.

Dominik: Na koniec ciekawostka: na stronach internetowych dwóch (poza Bankiem SMART) opisywanych dziś przez nas banków znaleźć można suwaki pozwalające na orientacyjne wyliczenie wysokości raty zależnie od kwoty i okresu spłaty. Żaden nie pokazuje jednak RRSO, chociaż firmy pożyczkowe są zobowiązane do prezentowania takiej informacji.



Dodaj komentarz

avatar
  Powiadomienia o komentarzach  
Powiadom o